Wegańskie hasła mówiące, że przyjacielem zwierząt może się nazywać tylko ten, kto nie je ani nie używa żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, a także niektóre argumenty i kampanie są dla mnie aż nazbyt podobne do niegdysiejszej jedynej słusznej idei. Pozostając w tej terminologii nie należę do Partii, a skoro do niej nie należę, to nie jestem w pełni Obywatelem, Członkiem Społeczności - tej, której los zwierząt nie jest obojętny. I nic to, że osobiście i medialnie wspieram różnorakie akcje mające na celu poprawę bytową zwierząt różnych gatunków. Nic to, że całe życie naukowe i połowę prywatnego poświęcam tej tematyce, by przyszłość mogła być choć trochę lepsza, o ile teraźniejszość jeszcze zawodzi. Nic to, że na każdym kroku propaguję właściwe postępowanie wobec zwierząt towarzyszących wśród ludzi, którzy już je posiadają i nie kupuję jajek z oznaczeniem 3PL. Jestem Obywatelem Drugiej Kategorii. Gdyby opisać tutaj zawartość mojej lodówki, stanę się pewnie w oczach Partii wyrzutkiem społeczeństwa, osobnikiem zdegenerowanym, zrzuconym do marginesu, dla którego nie ma ratunku.
Ciekawi mnie, jak wyglądałby świat urządzony przez wegan. Taki, w którym udałoby się zlikwidować wszystkie hodowle zwierząt mięsnych i rzeźnie, i myśliwych. Gdyby teraz, nagle, zamknięto wszystkie rzeźnie i zabrano broń myśliwym, i wypuszczono na zielone łąki wszystkie krowy i świnie, to - pomijając już ludzkie przyzwyczajenia kulinarne, bo to "tylko" przyzwyczajenia - co stałoby się ze wszystkimi psami i kotami w naszych domach i schroniskach? Czym byśmy nakarmili w samej tylko Polsce 8 milionów psów i niemal tyle samo kotów? Jak szybko bylibyśmy w stanie ograniczyć ich rozmnażanie, żeby nie padały z głodu, a w efekcie wykluczyć je z naszego życia? Czy Prawdziwy Obywatel-weganin/wegetarianin, sam decydujący o swojej diecie jako ewolucyjny wszystkożerca i wybierający tylko produkty roślinne, może mieć/lubić psy i koty, których dieta składa się przede wszystkim z mięsa, w warunkach cywilizacyjnych zdobywanego i podawanego przez właściciela? A może Prawdziwy Obywatel powinien się obrazić na psa i kota, że mają czelność zjadać inne zwierzęta, i tępić ten psio-koci pomiot?
Pamiętam wypowiedź pewnego buddysty, który rozważał kwestie pozbawiania życia różnych istot. Między innymi przytoczył on historię o tym, jak podczas przeprawy przez rzekę zaatakowała go chmara komarów: "aby uniknąć zabijania owadów, ratowałem się, skacząc z łódki do wody". Nadmienił przy tym, że mógł naruszyć ekosystem wody, do której wpadł, a tym samym zagrozić życiu zwierząt wodnych. Przy tym toku rozumowania, dosłownie na każdym kroku stajemy się mordercami, depcząc mrówki na chodniku. Korzystając ze zdobyczy cywilizacji zabieramy miejsce innym zwierzętom. Nasze domy powstały na tragedii milionów istot, którym zabrano kawałek ziemi, będący ich schronieniem. Nie wspomnę już o używaniu samochodów wyposażonych w śmiertelne narzędzie - przednią szybę i zderzak, którymi, jako obrońcy zwierząt, wyruszamy na interwencje albo wizyty u lekarzy weterynarii.
Drodzy wegetarianie i weganie! Proszę o szacunek dla nas, osób znajdujących się niżej od Was na drabinie doskonałości. My, dbający o nasze, cudze i bezpańskie psy i koty, a także uważnie dokonujący zakupów, czujemy się w obliczu haseł o jedynej słusznej drodze ku przyjaźni mali, źli i niepotrzebni. To nas zniechęca. Pamiętajcie również, że KAŻDY z nas zabił w życiu co najmniej jedną mrówkę.
Joanna Kubera
- wzrost liczby Wystawców, którzy nie będą zmuszeni wybierać "w ten weekend tu czy tu?";
- wzrost liczby odwiedzających profesjonalistów, którzy nie będą musieli podczas jednego weekendu przejechać pół Polski, aby spotkać się z przyszłymi i obecnymi partnerami biznesowymi;
- wzrost liczby tych odwiedzających, którzy chętnie wybraliby się na obie imprezy;
- brak dezorientacji społeczeństwa, któremu media będą podawały informacje o targach zoologicznych raz to z województwa dolnośląskiego, a raz z mazowieckiego, a co za tym idzie - rozróżnienie tych dwóch imprez i uświadomienie ogółowi, że w kraju trochę ciekawego się dzieje.
Nie jest to pierwsza w naszym kraju (i branży zoologicznej) próba wzajemnego zwalczania się na zasadzie podobieństwa. Na sklepowych półkach, a także wśród branżowych i hobbystycznych tytułów znajdą Państwo tego liczne przykłady. Być może naśladownictwo jest najwyższą formą uznania, ale proponując społeczeństwu same kopie, i to w dodatku od razu w pakiecie, obniżamy standardy i obrażamy konsumentów.
Joanna Kubera
ZooHoryzonty.pl
Dodatkowo pragnę przypomnieć, że nadal w naszym kraju można zakupić jaja kurze oznaczone 3PL, od niosek przebywających w dramatycznych warunkach (tj. powierzchni wielkości kartki A4 przypadającej na jedną kurę i bez ściółki, w której mogłyby zrealizować swoje potrzeby grzebania), a humanitarność uboju zwierząt w celach konsumpcyjnych w wielu placówkach pozostawia co nieco do życzenia. Nadmienię również, że polskie schroniska dla zwierząt są wiecznie przepełnione. Zapewniam Państwa także, że w tym roku, a nawet jeszcze w tym miesiącu znajdą się psy, koty, fretki i inne zwierzęta, które z powodu urlopu właścicieli zostaną porzucone przed wyjazdem w sposób mniej (oddanie/podrzucenie do schroniska) lub bardziej (przywiązanie do drzewa w lesie) wyrafinowany.
"Zacofanie", o którym mowa w niniejszym poście, nie jest wynikiem położenia na mapie i nie zależy od narodowości. Takie "zacofanie" to wynik wychowania i osobniczej wrażliwości na los i uczucia innej żywej istoty, niekoniecznie należącej do własnego gatunku.
Zanim w jakikolwiek sposób skrytykujemy czyjeś postępowanie, wejdźmy na stronę dowolnej organizacji zajmującej się interwencjami w sprawach zwierząt w naszym kraju i sprawdźmy, czy sami potrafimy pomóc, zamiast krzyczeć "Jak tak można!". Sugeruję też zajrzenie do własnej lodówki na półkę z jajkami. Idę o zakład, że wielu z Państwa się zawstydzi...
Joanna Kubera
ZooHoryzonty.pl
Dla przykładu kilka adresów polskich organizacji prozwierzęcych:
- strazdlazwierzat.com.pl
- kroliki.net
- viva.org.pl
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 339 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||

Kulturoznawca-praktyk, zoopsycholog-teoretyk.
Zbigniew Lengren powiedziałby: "Między nami zwierzętami".
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: